piątek, 9 października 2015
niedziela, 13 września 2015
Weekend w zdjęciach.
Cześć Kochani! Dzisiaj przychodzę do was z fotorelacją z weekendowego wyjazdu do Dąbrowy Górniczej. Zapraszam was do oglądania! ;)
Pierwszego dnia wybraliśmy się na zakupy do pobliskiej Galerii na zakupy i kawę. Następnie udaliśmy się do Parku Hallera oraz na Plac Wolności.
Kolejny dzień spędziliśmy na weselu w pobliskiej miejscowości. Wesele odbyło się w domku nad Rozlewiskiem, gdzie również mieliśmy nasz hotel. Cała okolica bardzo nas urzekła swoim wyglądem.


Dodatkową atrakcją było przymierzanie zbroi rycerskiej, pokaz strzelania z armaty,strzelanie z łuku i hakownicy,zamkowe monety wybijane na miejscu.



Pierwszego dnia wybraliśmy się na zakupy do pobliskiej Galerii na zakupy i kawę. Następnie udaliśmy się do Parku Hallera oraz na Plac Wolności.
Kolejny dzień spędziliśmy na weselu w pobliskiej miejscowości. Wesele odbyło się w domku nad Rozlewiskiem, gdzie również mieliśmy nasz hotel. Cała okolica bardzo nas urzekła swoim wyglądem.


Kolejnego dnia mimo złej pogody postanowiliśmy skorzystać z piękna pobliskiej okolicy i udaliśmy się nad Jezioro Pogorie. Piękne widoki i okolica bardzo pozytywnie nas zaskoczyły przez co zamierzamy wrócić tam niedługo.
Dookoła całego zbiornika znajduję się ścieżka rowerowa, która umożliwia pobliskim mieszkańcom aktywne spędzanie czasu. Zalesienie pozwala nam odetchnąć od zgiełku miasta i tłocznych ulic.
Wracając w Lubelskie strony postanowiliśmy udać się na Zamek do Chęcin.Jego budowę określa się na ok. XIV wiek. Zamek był rezydencją królowej Adelajdy, Elżbiety Łokietkówny, Zofii Hołszańskiej i Królowej Bony.
Wchodząc na zamek mogliśmy zobaczyć wieże więzienną, skarbiec, kaplice, pozostałości budynków mieszkalnych, studnie, basztę oraz lochy.
Wchodząc na zamek mogliśmy zobaczyć wieże więzienną, skarbiec, kaplice, pozostałości budynków mieszkalnych, studnie, basztę oraz lochy.
Dodatkową atrakcją było przymierzanie zbroi rycerskiej, pokaz strzelania z armaty,strzelanie z łuku i hakownicy,zamkowe monety wybijane na miejscu.



Po zwiedzeniu zamku udaliśmy się zobaczyć pobliski rynek, który zaskoczył nas swoim minimalizmem.Zjedliśmy tam obiad i postanowiliśmy udać sie do domu.





































